Główny / Guz

ZMIANA MÓZGU WIĄZKI

Guz

STWÓRZ NOWY KOMUNIKAT.

Ale jesteś nieautoryzowanym użytkownikiem.

Jeśli zarejestrowałeś się wcześniej, to „zaloguj się” (formularz logowania w prawej górnej części strony). Jeśli jest to twój pierwszy raz tutaj, zarejestruj się.

Jeśli się zarejestrujesz, będziesz w stanie śledzić odpowiedzi na wiadomości w przyszłości, kontynuować dialog na interesujące tematy z innymi użytkownikami i konsultantami. Ponadto rejestracja umożliwi prowadzenie prywatnej korespondencji z konsultantami i innymi użytkownikami strony.

Rosjanie zaatakowali sieci społecznościowe Białego Domu po tym, jak Ameryka i Wielka Brytania pokonały nazizm

Biały Dom Stanów Zjednoczonych opublikował posty na temat końca II wojny światowej w Europie na swoich portalach społecznościowych. Posty pojawiły się na Twitterze, Instagramie i Facebooku.

„8 maja 1945 r. Ameryka i Wielka Brytania pokonały nazistów! Amerykański duch zawsze wygrywa. W końcu tak się dzieje ”- mówi oświadczenie Białego Domu bez wzmianki o innych krajach, które uczestniczyły w wojnie..

8 maja 1945 r. Ameryka i Wielka Brytania odniosły zwycięstwo nad nazistami! „Duch Ameryki zawsze zwycięży. W końcu tak się dzieje ”. pic.twitter.com/umCOwRXWlB

W komentarzach internauci przypomnieli napaść na Berlin w ZSRR w 1945 r. I rolę innych krajów. Wielu załączyło zdjęcie Eugene'a Chaldei, na którym radziecki żołnierz podnosi sztandar zwycięstwa nad Reichstagiem.

„Tylko Ameryka i Wielka Brytania?” Jakakolwiek pomoc Kanadyjczyków, Polaków, Australijczyków, Nowozelandczyków i mieszkańców wielu innych krajów? To tylko sposób na przepisanie historii ”, komentuje użytkownik @lana_preston.

„Absolutne kłamstwa. To Związek Radziecki pokonał nazistowskie Niemcy, a nie Stany Zjednoczone i Wielka Brytania. Przez większość II wojny światowej Stany Zjednoczone i Wielka Brytania starły się tylko z dziesięcioma dywizjami niemieckimi. Sowieci walczyli sami z ponad 200 dywizjami niemieckimi. Biały Dom próbuje przepisać historię ”, pisze dziennikarz Ben Norton..

Wielu próbowało wyrazić zdziwienie i oburzenie za pomocą memów..

Ponadto rosyjskie gwiazdy zareagowały na oświadczenie Białego Domu. Ksenia Sobchak w komentarzach do postu zaleciła władzom USA „poznanie historii”.

„Jakby wszyscy udawali, że tego nie widzą, ale nie przejdziemy obok. Moja propozycja jest bardzo prosta: idziemy na stronę Białego Domu i zostawiamy nasze przemyślenia w komentarzach ”- nalegał Timati na swoim Instagramie.

Aiza Dolmatova, piosenkarka Valeria, Maria Kozhevnikova i inne rosyjskie gwiazdy zostały odnotowane w komentarzach Białego Domu.

Później oficjalna przedstawicielka rosyjskiego MSZ Maria Zakharova zareagowała na wiadomość Białego Domu na swoim Facebooku..

„Odnosi się wrażenie, że takie podejście ma na celu zneutralizowanie skutków przyjęcia przez dwóch prezydentów wspólnego oświadczenia w 75. rocznicę spotkania żołnierzy radzieckich i amerykańskich nad Łabą, w którym podkreślono rolę wielu krajów i narodów, poświęcenia milionów żołnierzy i cywilów w walce z reżimem nazistowskim. W oświadczeniu rosyjsko-amerykańskim śpiewano „Ducha Łaby”, w tweecie Belodomskiego - tylko amerykański. Nazwij to, co chcesz: fałszowanie, kpina ze zdrowego rozsądku, przepisywanie historii. Ale kiedy takie komentarze są zgłaszane przez oficjalne władze kraju, nazywające siebie „przywódcą wolnego świata” i „obrońcą demokracji”, nieprzejednanym bojownikiem z podróbkami, nie można tego znieść ”, mówi Zakharova.

Na stanowisko w Białym Domu udzielono również odpowiedzi w Radzie Federacji i Dumie Państwowej. „Biurokraci w administracji podejmują próbę skorygowania prezydenta Trumpa”, powiedział Konstantin Kosaczow, szef Komisji Spraw Zagranicznych Rady Federacji. Dodał, że w ostatnich wypowiedziach Trumpa i podczas rozmów telefonicznych z Władimirem Putinem amerykański przywódca z szacunkiem ocenił rolę ZSRR w zwycięstwie nad nazistami..

„Dyrektywa, wydana z Waszyngtonu, jest podręcznikiem do nowych podręczników historii krajów kontynentu europejskiego, szczególnie dla tak zwanych młodych Europejczyków i republik radzieckich. Według Białego Domu powinno to dodatkowo przyciągać sympatię ludności tych krajów dla Stanów Zjednoczonych i powodować jeszcze większe wykluczenie z Rosji i jej historii ”- powiedział zastępca Dumy Państwowej Ruslan Balbek.

Głośny międzynarodowy skandal wybuchł z powodu kolejnego oświadczenia Donalda Trumpa w Internecie

Użytkownicy z całego świata są oburzeni słowami Donalda Trumpa. Gratulując Amerykanom w Dniu Zwycięstwa, szef Białego Domu nazwał Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię zwycięzcami nazizmu i tylko oni. Nie wspomniano ani słowa o Związku Radzieckim i innych członkach koalicji antyhitlerowskiej. To oświadczenie zgromadziło ponad dziesięć tysięcy gniewnych komentarzy. Co więcej, wiele z nich zostało stworzonych przez anglojęzyczną publiczność, użytkownicy ze Stanów Zjednoczonych, Australii i Ameryki Łacińskiej w jednym pośpiechu opublikowali na Twitterze Biały Dom słynne zdjęcie, takie jak czerwony sztandar bojowników zwycięstwa Radziecki Egorow i Kantaria posadzeni nad Reichstagiem. I przypomnijcie, kto i za jaką cenę faktycznie zapewnił zwycięstwo nad nazizmem.

- Absolutne kłamstwo: to Związek Radziecki pokonał nazistowskie Niemcy, a nie USA i Wielka Brytania.

- Radziecka Armia Czerwona była „głównym motorem zniszczenia nazizmu”. Około 26 milionów obywateli radzieckich zginęło podczas II wojny światowej.

- Sowieci ponieśli więcej strat niż wszyscy inni sojusznicy łącznie podczas II wojny światowej. Bez decydującego zwycięstwa nad najsilniejszą armią utworzoną przez nazistów na froncie wschodnim dzisiejsi przywódcy Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii prawdopodobnie mówiliby po niemiecku.

Skomentowali także sytuację w naszej ambasadzie w USA. Szef misji dyplomatycznej Anatolij Antonow podkreślił, że Rosja nie pozwoli nikomu zapomnieć lekcji historii i wyczynów naszych żołnierzy pierwszej linii: „Mówimy słowa wdzięczności naszym drogim weteranom. Twój wyczyn zjednoczył ludy całego świata i stał się zwycięstwem całej ludzkości. Dziś nie wszystkim podoba się nasze zwycięstwo, niektórzy chcą przejrzeć lekcje historii, ale nie pozwolimy, aby ktokolwiek je zapomniał. ”.

Dzień Zwycięstwa „styl Putina” - przeczucie wojny domowej

Wszystko zostało napisane o tym, że władze zamieniły Dzień Zwycięstwa w apoteozę szaleństwa i głupoty, w nadużycie Pamięci. Fajerwerki w pustym mieście, nurkowie z portretami weteranów na dnie rzeki - coś wodnistego nasycone jest wielkością naszego zwycięstwa, dziewczyny na paznokciach, dobrze odżywieni szefowie w łukach - wszystko to odzwierciedla obrzydliwy trend ostatnich lat. Pracownicy pierwszej linii, których znałem, znaleźli dopiero początek tego procesu, ale pluli w tym czasie i nigdy nie brali udziału w oficjalnych programach.

Znaczenie działań władz w ogóle jest zrozumiałe - nie ma osiągnięć, musisz lgnąć do tej tragedii i spróbować ogłosić się zwycięzcą. Wcześniej wojnę wygrał Stalin, a nie lud, teraz Putin jest całkowicie. I nie chcę rozmawiać o tym, ile oni z tego kradną.

Ale ten sabat, skreślając najlepszy dzień naszej historii, ma jeszcze jeden aspekt. Władze, podobnie jak powietrze, potrzebują nowej zwycięskiej wojny, jedynego sposobu, w jaki mogą się oprzeć - i aktywnie jej szukają.

Nie ma drugiego Krymu, a od pierwszego pozostaje jeden kac. Nie chcą drugiej wojny światowej - chcą szantażować, ale nie doprowadzić do krawędzi. Małe przygody nie przynoszą efektu. Ale pokonanie wewnętrznego wroga to słodka rzecz.

Dzień Zwycięstwa był ucieleśnieniem jedności nas wszystkich, niezależnie od poglądów politycznych. Oczywiście, wciąż jest Nowy Rok, Wielkanoc pozostała, kiedy ludzie, którzy mają odmienne podejście do religii, przypominając zwycięstwo życia nad śmiercią, nie są skłonni szukać wrogów wśród swoich sąsiadów. Ale dzień zwycięstwa w przedstawieniu Putina nie jednoczy, ale jednoczy. Buduje mur między nami a całym światem - walczyliśmy, okazuje się, że jest sam na sam z całą Europą i nikt nam nie pomógł. Ale najważniejsze jest to, że Dzień Zwycięstwa na sposób Putina dzieli nasze społeczeństwo. Wyjaśniają z ekranu, że są wśród nas wrogowie, którzy, gdyby wtedy żyli, poszliby bez wyjątku do policjantów. To ci, którzy nie lubią parad lotniczych w kraju ogarniętym epidemią. Ci, którzy nie chcą, wychylając się przez okno z portretem dziadka, śpiewają chór. Kto nie jest entuzjastą demonstracji zwycięstwa w hokeju nad drużyną Niemiec, która miała miejsce dwa lata temu, tj. od zrównania wojny i gry oraz dzisiejszych Niemiec i Rzeszy. Następnym krokiem - i rząd jest gotowy to podjąć - jest drużyna, która zniszczy zdrajców Ojczyzny. Zgodnie z prawami wojennymi pokój nie przyszedł.

Pan Prezydent! Nie udało ci się stworzyć wspaniałej Rosji. Teraz chcesz wielkich wstrząsów dla nas wszystkich.

A wszystko - szczęśliwe wakacje! Dziewiąty maja to wspaniały dzień!

Sieci społeczne Białego Domu są bombardowane komentarzami po poście o zwycięstwie USA nad nazizmem

Pod postem na Twitterze, Instagramie i kontach Białego Domu na Facebooku, gdzie służba prasowa administracji prezydenckiej ogłosiła zwycięstwo samych Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii nad nazizmem, pojawiły się tysiące komentarzy. Użytkownicy dosłownie bombardowali sieci społecznościowe odpowiedziami, przypominając o roli innych krajów, w szczególności ZSRR, w wydarzeniach z maja 1945 r..

Na przykład dziennikarz Ben Norton nazwał przesłanie Białego Domu kompletnym kłamstwem. „To Związek Radziecki pokonał nazistowskie Niemcy, a nie Stany Zjednoczone i Wielka Brytania. Przez większą część II wojny światowej Stany Zjednoczone i Wielka Brytania starły się tylko z dziesięcioma dywizjami niemieckimi łącznie. A żołnierze radzieccy walczyli z ponad 200 dywizjami niemieckimi. Biały Dom próbuje przepisać historię - powiedział Norton. Jego komentarz na Twitterze zdobył siedem tysięcy więcej lajków niż serwis prasowy.

Wielu opublikowało również w komentarzach słynne ramy, w których radzieccy żołnierze Michaił Egorow i Meliton Kantaria podnieśli flagę ZSRR nad Reichstagiem. Jeden z komentatorów żartobliwie namalował wielokolorową amerykańską flagę na czarno-białym zdjęciu. Ponadto subskrybenci opublikowali oficjalne statystyki dotyczące strat w wojnie i skanów dokumentów wojskowych.

Pojawił się pod zapisem i odpowiedziami rosyjskich użytkowników. Jeden z nich na przykład dołączył komentarz swojego dziadka, który był wtedy na froncie, do komentarza. „Miliony ludzi takich jak on oddało życie za zwycięstwo nad Hitlerem. Wstydź się?" - napisał rosyjski.

Na Instagramie służba prasowa administracji prezydenta USA zawstydziła się za przepisanie historii przez rosyjskie gwiazdy: raper Timati, piosenkarka Valeria i aktorka Natalya Rudova.

Wiadomość pojawiła się na kontach Białego Domu wieczorem 8 maja. Serwis prasowy podsumował swoje przesłanie słowami, że „duch Ameryki zawsze zatriumfuje”. Rola ZSRR w tym wydarzeniu nie została wspomniana..

„Jak się nie wstydzić!” Internauci oburzeni przez Biały Dom o wojnie

- Ukarany „Blackpilled” Lumpy (@LumpyTheCook) 9 maja 2020 r

Mieszkańcy ZSRR dowiedzieli się o zakończeniu wojny z raportu Sovinformburo. „8 maja 1945 r. W Berlinie przedstawiciele niemieckiego dowództwa podpisali akt bezwarunkowego poddania się niemieckich sił zbrojnych. Wielka wojna patriotyczna, prowadzona przez naród radziecki przeciwko nazistowskim najeźdźcom, zakończyła się zwycięsko!” - powiedział spiker Yuri Levitan, którego głos był znany wszystkim.

Mieszkańcy ZSRR dowiedzieli się o zakończeniu wojny z raportu Sovinformburo. „8 maja 1945 r. W Berlinie przedstawiciele niemieckiego dowództwa podpisali akt bezwarunkowego poddania się niemieckich sił zbrojnych. Wielka wojna patriotyczna, prowadzona przez naród radziecki przeciwko nazistowskim najeźdźcom, zakończyła się zwycięsko!” - powiedział spiker Yuri Levitan, którego głos był znany wszystkim.

„Wszyscy wysłuchaliśmy wiadomości z naszą rodziną, a łzy stanęły w naszych oczach”, wspomina muzykolog Giennady Tsypin.

„Wszyscy wysłuchaliśmy wiadomości z naszą rodziną, a łzy stanęły w naszych oczach”, wspomina muzykolog Giennady Tsypin.

Wiadomość o zwycięstwie nad nazistowskimi Niemcami była wszędzie: wiadomości o poddaniu się Niemców były nadawane w radiu i przez mówców, ludzie rozmawiali o tym ze swoimi krewnymi i sąsiadami i pisali listy na froncie.

Wiadomość o zwycięstwie nad nazistowskimi Niemcami była wszędzie: wiadomości o poddaniu się Niemców były nadawane w radiu i przez mówców, ludzie rozmawiali o tym z krewnymi i sąsiadami i pisali listy na froncie.

„Ten dzień na zawsze zapadnie mi w pamięć jako dzień wielkiej radości, wspólnej radości. Było wielkie pragnienie, by pogratulować wszystkim, przytulić się nawzajem. I pamiętali ofiary, które leżały daleko od domu, i tych, którzy zostali pochowani na naszym cmentarzu. Ale przede wszystkim był to dzień uroczystości, zwycięstwa ”, mówi były prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow.

„Ten dzień na zawsze zapadnie mi w pamięć jako dzień wielkiej radości, wspólnej radości. Było wielkie pragnienie, by pogratulować wszystkim, przytulić się nawzajem. I pamiętali ofiary, które leżały daleko od domu, i tych, którzy zostali pochowani na naszym cmentarzu. Ale przede wszystkim był to dzień uroczystości, zwycięstwa ”, mówi były prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow.

„Wygląda na to, że był środek tygodnia szkolnego. Było całkiem fajnie, wydawało się, że trochę pada. Byłem wtedy w trzeciej klasie szkoły 306 przy ulicy Selkhoznachnaya. Pogoda nie miała znaczenia na tle tych wiadomości. Nauczyciele zebrali wszystkich uczniów i ogłosili oszałamiające wieści. Potem nie było przed szkołą: biegliśmy po ulicy i radowaliśmy się „, - ten dzień pozostał w pamięci byłego wiceprezydenta Moskwy Władimira Żywica.

„Wygląda na to, że był środek tygodnia szkolnego. Było całkiem fajnie, wydawało się, że trochę pada. Byłem wtedy w trzeciej klasie szkoły 306 przy ulicy Selkhoznachnaya. Pogoda nie miała znaczenia na tle tych wiadomości. Nauczyciele zebrali wszystkich uczniów i ogłosili oszałamiające wieści. Potem nie było przed szkołą: biegliśmy po ulicy i radowaliśmy się „, - ten dzień pozostał w pamięci byłego wiceprezydenta Moskwy Władimira Żywica.

Ludzie tego dnia chcieli być razem. Moskale rzuciły się do centrum miasta. Jeśli na ulicy był żołnierz w mundurze, a nawet z rozkazami lub medalami, natychmiast go zabrano.

Ludzie tego dnia chcieli być razem. Moskale rzuciły się do centrum miasta. Jeśli na ulicy był żołnierz w mundurze, a nawet z rozkazami lub medalami, natychmiast go zabrano.

Dziwaczna parada w Mińsku

Nie demencja i odwaga, ale idiotyzm i tyrania

Zdjęcie: Sputnik / RIA News

„Dla wielu z nas święta 9 maja i 3 lipca będą ostatnie”, kanał telegramowy Basta opublikował ten cytat od lekarza ze szpitala w Bobrujsku, kiedy rozpoczęła się parada. Ale rzeczywiście, 9 maja parady rzadko odbywały się na Białorusi. Główną pompatyczną zabawką Aleksandra Łukaszenki jest 3 lipca, dzień wyzwolenia Mińska od wojsk niemieckich, który ogłosił Dniem Niepodległości zamiast dnia przyjętego przez „Demokratów” 27 lipca.

3 lipca co roku w Mińsku odbywa się wielka parada, podczas której obok żołnierzy i pojazdów opancerzonych mijają trybuny toalety Keramin, telewizory Horizont i lodówki Atlant. Ta wspaniałość jest obserwowana co roku przez naczelnego dowódcę w mundurze marszałka i jego syna Kołji - również w mundurze marszałka. A 9 maja parady odbywały się tylko raz na pięć lat i nie można ich nawet porównać pod względem zakresu z tymi z 3 lipca. Tak więc dla Aleksandra Łukaszenki 9 maja nie ma tak wielkiej wartości, chociaż twierdził kilka lat temu podczas spotkania z weteranami, że jego ojciec zmarł na froncie.

Minister Obrony Białorusi Wiktor Chrenin na paradzie w Mińsku. Zdjęcie: Sputnik / RIA News

Niemniej dzisiejsza parada minęła, chociaż Kolja Łukaszenko żałował swojego syna i po raz pierwszy nie zabrał go ze sobą. Ale widzowie z flagami na trybunach i na poboczu drogi kierowali się starymi, dobrymi metodami - zamówienia od komitetów wykonawczych docierały do ​​państwowych przedsiębiorstw z dokładną liczbą osób, które powinny zostać wysłane na paradę. Nauczycielom zaoferowano czas na udział w zajęciach, uczniowie byli rutynowo szantażowani przez akademik, a „przyciągani” automatycznie. Ustawiają wymagania: musisz przyjść bez maski, ale z flagą.

Łukaszenko w tym czasie powiedział, że nikogo nie należy ciągnąć na paradę siłą - i, jak mówią, będzie wielu, którzy sobie tego życzą. A weterani, powiedzieli, w żadnym wypadku nie powinni - niech siedzą w domu: „Poprosiliśmy weteranów Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, aby nie nalegali, abyśmy jak zwykle zabrali ich na paradę”. Zamiast tego, wyjaśnił Łukaszenka, weterani Sił Zbrojnych usiądą na trybunach. Oczywiście można było wezwać weteranów pracy i weteranów CPSU, ale nie mają oni mundurów, a wojsko, starannie umieszczone na trybunach, będzie wyglądać spektakularnie na tle świeżych liści.

Zdjęcie: Sputnik / RIA News

Na trybunach zaokrągleni widzowie siedzieli i stali blisko. Niektóre fronty nadal wyciągały maski z kieszeni i zakładały je - ale bardzo niewiele. Właśnie tę odwagę obywatelską musisz pokazać - najpierw posłusznie przyjdź, a potem wyjmij maskę niczym figę z kieszeni. Co więcej, niewielu zamaskowanych jakobinów z reguły było młodych. I to wszystko, ogromna większość, w tym oczywiście widzowie w podeszłym wieku, bez masek, a wszystko obok niej, jak wróble na gałęzi. Wtedy karetki będą stać w tej samej kolejce godzinami w kolejkach na pogotowiu.

W paradzie wzięło udział trzy tysiące osób. Trzy tysiące kadetów, Suworowici, oficerowie, ratownicy, muzycy wojskowi (w orkiestrze garnizonu mińskiego 246 osób), osobna kolumna żeńskiego personelu wojskowego. Maszerowałem, jak w latach przedwojennych, bez szacunku dla odległości.

Zdjęcie: Sputnik / RIA News

Aleksander Łukaszenko powiedział z satysfakcją: „W tym zrozpaczonym świecie, który stracił orientację, znajdą się ludzie potępiający nas za miejsce i czas tej świętej akcji... Nie spiesz się z wyciąganiem wniosków, nie mówiąc o potępieniu nas - spadkobierców Zwycięstwa, Białorusinów. Po prostu nie moglibyśmy zrobić inaczej; nie mieliśmy innego wyboru. A gdyby tak było, zrobilibyśmy to samo. Ponieważ patrzą na nas oczy żołnierzy radzieckich, którzy polegli za naszą wolność, oczy partyzantów i członków podziemia torturowano w lochach Gestapo, oczy starszych, kobiet i dzieci z Khatynia. Naprawdę chcieli żyć, ale umarli, abyśmy żyli. ”.

Nie było wyboru? Czy on mówi poważnie? Nie ma wyboru - wtedy celuje w ciebie automat.

A kiedy sam zdecydujesz, czy żołnierze będą biegać wzdłuż alei, czy siedzieć w koszarach - jest wybór.

Jednak Aleksander Łukaszenko dokonał wyboru już w latach dziewięćdziesiątych, kiedy publicznie ogłosił: „Nie wyprowadzę mojego ludu poza cywilizowany świat!” I dlatego dziś cywilizowany świat jest u siebie, WHO błaga władze białoruskie, aby nie organizowały parady, a Łukaszenka zabiera kraj coraz dalej od cywilizacji, powołując się na pragnienie zabitych w wojnie.

Ani przez chwilę nie pomyślał, że polegli żołnierze radzieccy i partyzanci najmniej na świecie chcieliby, aby ich potomkowie umarli z powodu niezbadanego wirusa dziesiątki lat później, którego złapali w Dniu Zwycięstwa. Raczej z idiotyzmu i tyranii podjętej przez całą Białoruś dwadzieścia sześć lat temu.

Zdjęcie: Sputnik / RIA News

A wieczorem na placu Zwycięstwa planowany jest wielki świąteczny koncert. Cała białoruska muzyka pop, hojnie rozcieńczona śpiewaczkami chóru i corps de ballet, będzie śpiewać i tańczyć na niewielkiej łatce - ten plac, choć o symbolicznej nazwie, jest najmniejszym ze wszystkich centralnych placów Mińska. Tam jest bardzo mało miejsca dla wykonawców, a jeśli przyjdą widzowie, wszyscy będą oddychać sobie nawzajem w twarz, a najlepiej w tył głowy. Nie są nawet tak przykro (w końcu to ich wybór) jako lekarzy, którzy następnie muszą ich uratować. I inny żołnierz - jedyni, którzy podczas tego wydarzenia zarazy nie mieli prawa odmówić.

Czytaj także

UE świętowała Dzień Europy. 9 maja Europa honoruje tych, którzy uniemożliwili finansowo nową wojnę

Dziękujemy za przeczytanie do końca.

Codziennie opowiadamy o tym, co dzieje się w Rosji i na świecie. Nasi dziennikarze nie boją się znaleźć prawdy, aby ci ją pokazać.

W kraju, w którym władze stale chcą coś zabronić, w tym zakazie mówienia prawdy, powinny istnieć publikacje, które nadal zajmują się prawdziwym dziennikarstwem.

Wasze wsparcie pomoże nam, Novaya Gazeta, pozostać taką publikacją. Złóż swój wkład w niezależność dziennikarstwa w Rosji już teraz.

Rosyjski prezent dla Erdogana 9 maja: tureckie pociski zaatakowały naszą bazę Hmeimim

Media piszą o bezprecedensowym ataku w Dzień Zwycięstwa

W dniach 9–10 maja wiele zagranicznych i rosyjskich mediów napisało o dziwnym ataku na obiekty w syryjskiej prowincji Latakia. Według opublikowanych raportów ostrzał przeprowadził Idlib - jest to opozycyjna prowincja, w której dowodzą siły antyrządowe. To powszechna sprawa, tylko niektóre media sprecyzowały, że atak nie był tylko jakimś obszarem wiejskim, jak poinformowała syryjska agencja SANA, ale rosyjska baza Khmeimim. I ten atak ma dużo cynizmu. Faktem jest, że nasza baza została zwolniona w momencie, gdy wojsko było zajęte wydarzeniami na cześć 75. rocznicy zwycięstwa. Najwyraźniej terroryści zakładali, że Rosjanie będą tak zajęci i entuzjastyczni, że nie będzie przestrzegana właściwa kontrola bezpieczeństwa. Jednak wszystkie pociski, które miały trafić w nasze cele i nasze wojsko, nie dotarły do ​​celu. Zostali zestrzeleni. Cyniczna, okropna, ale taka jest wojna, w której nie ma praw.

Jest to jednak dalekie od wszystkiego. Czym terroryści bombardowali swoje cele? Wiele systemów rakietowych. Początkowo zgłaszano Grads. Wystrzelono w sumie sześć pocisków. Nagle pojawiło się pewne wyjaśnienie - jakby ostrzał został przeprowadzony z punktu, który jest podejrzanie blisko jednego z tureckich posterunków obserwacyjnych w Idlib. Następnie całkowicie zasugerowano, że bojownicy wystrzelili rakiety wyprodukowane przez Turków w Chmeimim. Co więcej, nawet te pociski mogły pojawić się w prowincji tylko z pomocą Turcji, ponieważ tylko ona je produkuje i obsługuje..

To jest zabawne Takie założenia przywracają nas do starego - nie można ufać Turkom, ponownie nas zawiodą, a tak trudny dla wszystkich rozejm został naruszony nie tylko przez terrorystów, ale także Ankarę. Tak, w dniu Zwycięstwa wszystko to się wydarzyło. Nienawiść do złego i zdradzieckiego Erdogana można rozpalić wraz z Janczarami, którzy walczyli z nami przez prawie całą historię. Co zaskakujące, dalekie od najbardziej opozycyjnych rosyjskich mediów piszą o tym, a wręcz przeciwnie, najbardziej „wiwaty-patrioci”. Najwyraźniej ci „wiwaty-patrioci” nie do końca rozumieją, że raczej krzywdzą takie rzeczy w Rosji.

Aby zrozumieć sytuację, zwróciliśmy się do rosyjskiego eksperta wojskowego Aleksieja Leonkowa.

„SP”: - Czy naprawdę miał miejsce atak na rosyjską bazę Chmeimim w dniu 9 maja??

- Tak, naprawdę było ostrzał. Tylko, o ile mi wiadomo, wystrzelono osiem pocisków, a nie sześć. Ale wszyscy zostali zestrzeleni. Pracowali nad „Shell”. Udało się i nie zatrzymało to świątecznych wydarzeń.

„SP”: - Mówią, że użyto Grads.

„Nie sądzę, żeby to był Grad”. Tak, terroryści mają wiele systemów rakiet nośnych, ale jeśli są tam Grady, to w bardzo małych ilościach. Teraz bojownicy mają trudną sytuację ze sprzętem, dlatego są bardzo ekonomiczni. Po licznych klęskach i zaprzestaniu finansowania i dostaw z wielu krajów nadeszły trudne czasy i nie można już „podlewać” jak poprzednio, ale wcześniej bardzo aktywnie korzystali z MLRS. Teraz mają w większości sprzęt domowy z takich systemów - rodzaj wózków z zainstalowanymi sześcioma beczkami lub pobranych z samolotów MLRS. Prawdopodobnie ostrzał został przeprowadzony przy użyciu takich urządzeń.

„SP”: - Niektóre media piszą o pewnym udziale Turcji w tym ataku. Czy to możliwe?

- Wielokrotnie zauważyłem, że prawie nic nie łączy się z większością grup w Idlib Ankara. Ani ideologicznie, ani wojskowo. Turcja nie leży w interesie, aby realizować swoje interesy ze szkodą dla ich własnych. Oczywiście, udział Ankary w tym nie byłby niezauważony przez naszych wojskowych specjalistów. Ostatecznie spowodowałoby to poważne problemy dla Turcji, więc jest to kolejne nadzienie.

„SP”: Oznacza to, że Rosja i Turcja prowadzą teraz normalny dialog i normalną współpracę?

- Tak, ogólnie wszystko jest tak.

„SP”: -Przed tym pojawiły się wiadomości, że Federacja Rosyjska zapewniła dostęp do Khmeimim dla irańskich samolotów. Czy to możliwe, że ten atak jest czymś w rodzaju reakcji Izraela na to wydarzenie? Wcześniej rozmawialiśmy o tym, że terroryści z Idlib są nadzorowani przez obce siły, w tym Izrael..

- Chcę zauważyć, że większość tego, co jest związane z udziałem Izraela w wojnie w Syrii, omawiamy w formie założeń. Oznacza to, że nie ma bezpośrednich dowodów. Teraz ich nie ma. Ale, jak widzimy, po upadku naszej IL-20 Tel Awiw stał się znacznie bardziej powściągliwy i nie pozwala już sobie na takie prowokacje, i ogólnie rzadziej atakuje obiekty w ATS.

Fabuła

Podczas II wojny światowej zginęło 55 milionów ludzi. Był to konflikt o największych stratach w historii. Zginęły całe grupy wiekowe. Za suchymi statystykami kryje się niewyobrażalny horror.

Suche liczby: 1,75 żołnierzy niemieckich zginęło na minutę, 105 na godzinę, prawie 2,5 tys. Dziennie. Trwało to przez 2077 dni. Jeśli wyniki II wojny światowej są rozpatrywane wyłącznie z matematycznego punktu widzenia, wyglądają cynicznie. Jedna i trzy czwarte życia na minutę ścierało się z powierzchni ziemi. Ale żołnierze Wehrmachtu i Waffen-SS stanowili zaledwie jedną dziesiątą ogólnej liczby zgonów, więc łączna liczba ofiar jest jeszcze gorsza: 19 zabitych na minutę.

Oczywiście jest to tylko gra liczbowa. Przerażenie pozostaje niezrozumiałe dla umysłu, jeśli chodzi o setki tysięcy milionów zabitych. Tylko niektóre losy są konkretne i namacalne, ponadto wszystkie liczby są jedynie przybliżone.

Po pierwsze, ilu żołnierzy było w Wehrmachcie? 18,2 mln, według oficjalnych dokumentów, ale tak zwane formacje zagraniczne, które walczyły po stronie Niemców, przede wszystkim przeciwko Związkowi Radzieckiemu, są tylko częściowo uwzględnione w obliczeniach. Ponadto 1 września 1939 r. Nie wszystkie 18,2 miliona było już obywatelami niemieckimi. Od 1940 r. Zmobilizowano siłą około 141 tys. Mieszkańców Alzacji, Lotaryngii i Luksemburga, a od 1941 r. Głównie państw bałtyckich jako etnicznych Niemców. Zostały one uwzględnione inaczej w różnych statystykach, co komplikuje ogólny obraz..

Do postaci ofiar należy podchodzić z dużą ostrożnością - opierają się one na danych o niejednoznacznej jakości, częściowo złej. Można jednak wyciągnąć kilka interesujących wniosków..

Kontekst

RND: główne ciężary II wojny światowej przejęły Armię Czerwoną

Cyceron: 872 dni ludobójstwa

Jeśli chodzi o wiek poległych żołnierzy niemieckich, prawie co trzeci Niemiec urodzony w latach 1901–1930 zmarł w czasie II wojny światowej, a mianowicie 28%. Najwyższy wskaźnik umieralności wystąpił wśród młodych mężczyzn urodzonych w latach 1919–1920. Spośród nich do 8 maja 1945 r. Odpowiednio 39,9 i 41,1% nie przeżyło. Z 712 tysięcy Niemców urodzonych w 1920 r., Według szacunków Ofermans, 293 tys. Zmarło.

Mężczyźni w wieku 1919–1920 lat czekali na najtrudniejszy los. Wielu z nich natychmiast udało się na wojnę ze służby wojskowej jesienią 1939 r., Nie licząc zwolnień i okresów powrotu do zdrowia po ranach, do maja 1945 r. Byli stale w armii, wielu zostało schwytanych. Większość czasu spędzali bezpośrednio na froncie, w przeciwieństwie do starszych żołnierzy.

Osoby urodzone w latach 1923–1924 były prawie tak samo ciężkie: 36,6, a 38% z nich zmarło. To oni zostali w latach 1941–1943 wrzuceni do ofensywy na ZSRR i ponieśli wyjątkowo wysokie straty.

Do prawie 5,2 miliona poległych (lub zaginionych) żołnierzy niemieckich należy dodać około 1,2 miliona więcej martwych cywilów. Należą do nich zarówno Alianci zabici podczas nalotów, jak i ofiary przymusowego przesiedlenia w 1945 roku. W sumie prawie 6,4 miliona Niemców zginęło podczas wojny hitlerowskiej - 9,2% ludności.

Liczby te oparte są na stosunkowo wiarygodnych danych, ponieważ w bardzo biurokratycznym kraju, takim jak Niemcy, nikt nie znika bez śladu, nawet podczas II wojny światowej. Według strat Wehrmachtu istnieją udokumentowane dowody śmierci i zaginięcia. Cywile po 1945 r. Byli zaangażowani w usługi wyszukiwania. W pewnym momencie krewni w celu uzyskania dokumentów dotyczących spadku lub uzasadnienia roszczeń emerytalnych musieli zwrócić się do sądu o potwierdzenie śmierci, a tym samym udokumentowali śmierć osoby, nawet jeśli nie znaleziono jej szczątków.

W innych krajach było zupełnie inaczej. Dwa kraje z największymi ofiarami to ZSRR i Chiny. Dane dotyczące ZSRR wynoszą od 17,5 do 40 milionów ofiar. Dziś zwykle mówią o 23–27 milionach, z których prawie połowa to żołnierze.

Złożoność obliczeń można prześledzić na przykładzie radzieckich jeńców wojennych. Wszędzie aż do Wikipedii liczba 5,7 miliona żołnierzy Armii Czerwonej w Wehrmachcie została oficjalnie umocniona. Z tego 3,3 miliona nie przeżyło wojny..

Jednak prokurator Alfred Strait w 1982 r. W trakcie swoich badań doszedł do liczby 5,34 miliona, z czego 2,54 miliona zmarło. Według niektórych naukowców tylko 2,8 miliona pojmanych żołnierzy radzieckich zostało zarejestrowanych indywidualnie. Według innych historyków mówimy o 9,6 miliona. Przy takich różnicach nie można mówić o niezawodnej bazie danych.

To samo, ale w jeszcze większym stopniu, dotyczy ofiar wśród sowieckiej ludności cywilnej. W każdym razie ich liczba jest ogromna, ale pytanie brzmi: siedem milionów lub więcej niż dwadzieścia? Powodem tej ogromnej różnicy były różne metody obliczeń i niedopasowane przedziały czasowe. Na przykład, jeśli po prostu porównasz statystyki z lat 30. i 50. XX wieku, ofiary stalinizmu można przypisać stratom z II wojny światowej..

Powiązane artykuły

Observador: więc ilu obywateli radzieckich zginęło podczas II wojny światowej?

Mniej więcej dokładnie możemy powiedzieć, który kraj poniósł największe straty w stosunku do ogółu ludności - Polska. Przez kilka dziesięcioleci 6,028 milionów ofiar uważano za niezaprzeczalne. W nowych badaniach sprawdzono go dwukrotnie i zmieniono na 5,65 miliona, czyli o 6,7% mniej. Powszechnie wiadomo, że wśród tych osób było około 3 milionów Żydów z polskim obywatelstwem - około połowa wszystkich ofiar Holokaustu. 95% wszystkich polskich ofiar to cywile.

W sumie zmiany są niewielkie: co szósty Polak urodzony w 1939 r. Zmarł z powodu wojny Hitlera. W przeciwieństwie do roszczenia 55 milionów ofiar na całym świecie liczba ta nie budzi wątpliwości. Ale oczywiście nie jest to zrozumiałe dla umysłu.

Materiały InoSMI zawierają szacunki wyłącznie zagranicznych mediów i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji InoSMI.

Co to jest ECMO i czym różni się od wentylacji mechanicznej?

Sytuacja związana z rozprzestrzenianiem się nowego koronawirusa SARS-Cov-2 wymaga środków nadzwyczajnych. Europejskie i amerykańskie systemy opieki zdrowotnej nie są jednak w stanie wytrzymać gwałtownego napływu pacjentów, dla których podłączenie do respiratora jest niezbędne. Jest to konieczne, aby pomóc pacjentowi oddychać, ponieważ koronawirus powoduje SARS, w wyniku czego błony płucne są blokowane i wypełniane płynem, po czym następuje śmierć. Aby temu zapobiec, konieczne może być pozaustrojowe natlenienie błony (ECMO). Ale czym jest ECMO i czym różni się od wentylacji mechanicznej?

Lekarze podczas operacji przygotowują pacjenta do pozaustrojowego natlenienia

Jak działa ECMO?

Samo słowo pozaustrojowe oznacza „poza ciałem / ciałem”. Ogólnie ECMO to układ krążenia pozaustrojowego - urządzenie pompuje i dotlenia krew pacjenta poza jego ciałem. Ta procedura jest przeprowadzana w przypadkach, gdy wypróbowano już wszystkie inne rodzaje leczenia. Kiedy dana osoba jest podłączona do ECMO, krew jest pompowana do sztucznego płuca - generatora tlenu. Technicznie utleniacz to urządzenie, które nasyca krew tlenem i usuwa dwutlenek węgla. Kiedy pacjent wychodzi z krytycznego stanu, odłącza go od ECMO.

Krótko mówiąc, jeśli mechaniczna wentylacja pompuje czysty suchy tlen do płuc i pobiera z nich dwutlenek węgla, ECMO przejmuje wszystkie funkcje płuc, aby nasycić krew tlenem i usunąć z nich dwutlenek węgla. Krew jest pobierana od pacjenta (przez żyły), wchodzi do aparatu ECMO, oczyszczona z dwutlenku węgla, nasycona tlenem i zwrócona pacjentowi.

W jakich przypadkach używane jest urządzenie ECMO?

ECMO jest wymagany u pacjentów z niewydolnością serca, niewydolnością płuc i tych, którzy niedawno przeszli operację serca. ECMO służy również do oceny stanu innych narządów, takich jak nerki lub mózg, przed rozpoczęciem operacji serca lub płuc. Ponadto urządzenie służy do podtrzymywania ciała pacjentów oczekujących w kolejce na przeszczep płuc - metoda pozaustrojowego natlenienia pomaga utrzymać tkanki dobrze nasycone tlenem, co czyni pacjenta najlepszym kandydatem do przeszczepu.

Obecnie, w kontekście pandemii nowego koronawirusa SARS-CoV-2 (COVID-19), duża liczba pacjentów wymaga ECMO. W Chinach pozaustrojowe dotlenienie znacznie zmniejszyło śmiertelność. Trudność polega jednak na tym, że daleko od wszystkich krajów przeprowadzają tę procedurę, ponadto sytuacja z liczbą urządzeń ECMO jest taka sama jak z liczbą urządzeń wentylacji mechanicznej (IVL). Ponadto bardzo często pacjenci są natychmiast podłączani do ECMO i wentylacji mechanicznej, ponieważ pomaga to wyleczyć główny narząd oddechowy - płuca.

Lekarze w Wuhan w Chinach operują pacjenta z koronawirusem

Przeczytaj jeszcze więcej interesujących artykułów na temat osiągnięć współczesnej medycyny na naszym kanale w Yandex.Zen

Czym ECMO różni się od wentylacji mechanicznej?

Według UCSF Health metoda pozaustrojowego natleniania różni się od wentylacji mechanicznej. Faktem jest, że ECMO działa bezpośrednio na krew bez wpływu na narządy. Ponadto pacjenci mogą być podłączeni do pozaustrojowego aparatu tlenowego przez długi czas. I natychmiast po połączeniu osoba nie potrzebuje jedzenia, ponieważ wszystkie witaminy i składniki odżywcze są dostarczane dożylnie przez cewnik.

Bardziej szczegółowo na temat działania jednostki wentylacyjnej (IVL) napisaliśmy w naszym artykule.

Przypomnijmy, że wentylatory są zaprojektowane do dostarczania mieszaniny tlenu i sprężonego powietrza do płuc. Dzięki mechanicznej wentylacji płuca są nasycone tlenem, a dwutlenek węgla jest usuwany. Pacjenci są połączeni przez rurkę intubacyjną, która jest wkładana do dróg oddechowych, ale istnieje również połączenie przez maskę. Wentylatory ratują wiele istnień ludzkich, ale ich liczba jest bardzo ograniczona na całym świecie, a koszt waha się od 500 000 do 300 000 000 rubli.

Istnieje wiele razy mniej urządzeń ECMO niż urządzeń IVL. Tak, a koszt ECMO jest wielokrotnie wyższy.

Inną ważną różnicą między ECMO a wentylacją mechaniczną jest zabieg chirurgiczny, który najczęściej wykonuje się w pokoju pacjenta. Pacjent otrzymuje środki uspokajające i przeciwbólowe, a leki przeciwzakrzepowe są przepisywane w celu zminimalizowania krzepnięcia krwi. Chirurg i zespół operacyjny wkładają cewniki ECMO do tętnicy lub żył. Następnie wykonuje się zdjęcie rentgenowskie - jest to konieczne, aby upewnić się, że lampy są we właściwym miejscu. Po podłączeniu do urządzenia energia będzie dostarczana dożylnie lub przez rurkę nosowo-gardłową.

Pacjent podłączony do ECMO

Ponadto podczas pozaustrojowego natleniania pacjenci otrzymują określone leki, w tym: heparynę w celu zapobiegania zakrzepom; antybiotyki w celu zapobiegania infekcjom; środki uspokajające, aby zminimalizować ruch i poprawić sen, itp. Aby odłączyć pacjenta od urządzenia i wyjąć rurki, potrzebujesz zabiegu chirurgicznego. Przed zakończeniem terapii ECMO zwykle wykonuje się kilka testów w celu potwierdzenia, że ​​serce i płuca są gotowe do samodzielnej pracy. Następnie - tym razem na sali operacyjnej - lekarz umieszcza małe szwy w celu ochrony miejsca, w którym rurka jest podłączona. Jednak nawet jeśli pacjent jest odłączony od ECMO, może nadal potrzebować wentylacji mechanicznej..

Czy sądzisz, że w Rosji będzie wystarczająco dużo urządzeń ECMO i wentylacji mechanicznej w kontekście epidemii koronawirusa? Podziel się swoją opinią w komentarzach do tego artykułu, a także z uczestnikami naszego czatu Telegram

Jakie są ryzyka ECMO??

Niestety, pomimo wysokiej wydajności, procedura ECMO naprawdę niesie ryzyko, w tym:

  • Krwawienie z powodu leków zapobiegających krzepnięciu krwi;
  • Zakażenie w punktach mocowania urządzenia;
  • Mogą wystąpić problemy z transfuzją krwi;
  • W rurze tworzą się małe skrzepy lub pęcherzyki powietrza;
  • Prawdopodobieństwo udaru wzrasta.

Miejmy nadzieję, że jak najmniej osób będzie musiało być podłączonych do ECMO i mechanicznych urządzeń wentylacyjnych, a rozprzestrzenianie się nowego koronawirusa można kontrolować, postępując zgodnie ze wszystkimi zaleceniami WHO. Zachowaj zdrowie i staraj się jak najmniej wychodzić z domu.

Pomimo dość przyzwoitego poziomu rozwoju współczesnej medycyny wciąż istnieją choroby, z którymi lekarze nie są w stanie sobie w pełni poradzić. Jedną z tych chorób jest choroba Alzheimera, podczas której pacjent stopniowo pogarsza pamięć. Trudno go leczyć w dużej mierze, ponieważ jest wykrywany z reguły na dość późnych etapach. Dlatego lekarze od dawna [...]

Im więcej myślę o konsekwencjach obecnej pandemii koronawirusa, tym bardziej rozczarowują moje myśli. Zaczęło się już usuwać ograniczenia związane z samoizolacją, zakładać przedsiębiorstwa i pozwalać ludziom pracować. Dlaczego zaczęli to robić w szczytowej liczbie przypadków dziennie w kraju? Jakiś rodzaj szaleństwa, ale najwyraźniej nasza ekonomia nie wytrzyma dalszego twardego zatrzymania wszystkiego [...]

Nie tak dawno temu rozmawialiśmy o konsekwencjach kwarantanny, a raczej o jej poważnych szkodach dla ludzkich umysłów. Dzisiaj zainteresowałem się tym, jaki procent ludzi na świecie stosuje zalecane środki przeciwwirusowe. Na przykład w Rosji ostatnio zaostrzono te środki poprzez wprowadzenie reżimu maskowania rękawic. Co z innymi krajami, takimi jak Stany Zjednoczone, które biją wszelkie rekordy? [...]